Zdziwiło mnie że nikt jeszcze nie napisał nic o tak świetnym tytule. Może większość osób zniechęciła ilość odcinków - 110, ale uwierzcie po tym wszystkim człowiek chce więcej.
Przestrzeń kosmiczna. Trwający od wielu lat konflikt między Imperium Galaktycznym a Federacją demokratyczną. Ogromne statki, bitwy, żołnierze, fortece, a w tym wszystkim konflikt dwóch nie mających sobie równych geniuszy. Młody Reinhard von Lohengramm, dziecko zubożałego szlachcica, któremu panujacy Kaiser (Cesarz?) zabrał siostrę. Wiedziony pragnieniem odzyskania jej i położenia kresu rządom zepsutej szlachty wstepuje do wojska gdzie ujawnia się jego geniusz strategiczny i charyzma dzięki której żołnierze poszliby za nim do piekła. Z drugiej strony Yang Wen‑li - mężczyzna który nienawidzi wojen, pasjonuje się historią, jest niezdyscyplinowany.... jednym słowem geniusz taktyki. Przy każdym z nich stoi mnóstwo innych postaci dzięki którym mogą odnosić zwycięstwa, postaci które mają własne historie, motywy, przekonania. Jeżeli uważasz że to już było - masz rację... ale nigdy w takim obrazie, tak dopracowane, z wspaniale nakreślonymi postaciami. Legend of the Galactic Heroes jest wspaniałą serią, epicką sagą w kosmosie, opowieścią o zwycięstwie, wojnie i żołnierzach.
Mimo iż produkcja nie jest najnowsza i kreska nie powala tak jak w wydawanych obecnie anime, to mimo wszystko jest wyraźna i przyjemna dla oka. Widać że rysunek jest nie pierwszej młodości ale ani razu podczas oglądania nie przeszkadzało mi to.
Jednym z bardzo niewielu mankamentów tej serii jest muzyka, która moim zdaniem mogła być lepsza. Nie jest to rażące ale jeśli miałbym się czegoś czepiać to właśnie tego.
Jeśli nie oglądałeś jeszcze LotGH a lubisz anime z szeroką gamą różnorodnych postaci, sagi wojenne, walki w kosmosie, epickie opowieści... albo jeśli lubisz po prostu dobrze nakręcone anime... to zdecydowanie polecam.
A tych którzy już oglądali zapraszam do dyskusji i wyrażania własnego zdania.
Pozdrawiam

Nie ma punktów spornych, wątpliwości, powodów do kwestionowania czegokolwiek i w zasadzie osiąga się taki błogi stan spełnienia po obejrzeniu wszystkich odcinków.