Ja wam powiem, że kupię, bo jakiś kolosalny wydatek to nie jest, a zawsze miło popatrzeć, jak półkę z oryginalnymi anime zasila kolejna płyta, nawet jeśli mają to być tytuły takie, jak zapowiedziane. Moje wątpliwości jak na razie (bo czort wie, czy rzeczywiście jeszcze jeden tytuł nie dojdzie) budzi jedynie Pogodynka – szkoda mi wydawać czterdzieści złotych na jakiegoś hentaja; przecież takie anime służą do oglądania po nocach na konwentach, żeby było śmiesznie, a nie do oglądania w domu...
Nie będę jadnak ukrywał, że również jestem cholernie zawiedziony doborem tytułów do 2. serii – pierwszą tak nas rozpuścili, że miałem nadzieję na The Sky Crawlers albo Mind Game, a tu jakiś hentai i jedynie dwa tytuły, które mogą się sprawdzić.

. Ja póki co mam nadzieję, że nie będę płakał z żałości i zgrzytał zębami przy 



DVD nadal kosztuje krocie, choć w zasadzie nie wiem dlaczego. Przecież główny koszt to licencja a nie materiał...