Cóż, włączę się do dyskusji i podzielę też swymi spostrzeżeniami.

Generalnie sezon nieco lepszy niż się mogło wydawać po zapowiedziach, choć też obfitujący w tytuły bardziej niszowe. Brak mi pozycji takiej jak "Durarara!!", czegoś co mogłoby zainteresować szersze masy. Takiego hitu przez duże H. "Highschool of the Dead" jest na to zbyt specyficzny i kiczowaty (ale w pozytywny sposób), a reszcie brakuje siły przebicia, żeby stać się koniem pociągowym sezonu. Drugie sezony "Strike Witches" i "Basary" też się nim z pewnością nie staną. No i widać, że ten rok to moda na seriale samurajskie na początku a teraz horrory i opowieści z dreszczykiem.
Shiki - na razie intrygujące, świetne tła i ogólnie ciekawe "efekty specjalne", ale prawdę powiedziawszy, po pierwszym odcinku nie mam pojęcia jak to się rozwinie. Na razie można powiedzieć tyle, że warto zobaczyć kolejny odcinek, ale czy tego nie zepsują to albo czy to zaskakująco dobry tytuł będzie naprawdę nie sposób wywróżyć.
Highschool of the Dead - oglądałem ten odcinek już 3 razy i nie pamiętam kiedy z taką niecierpliwością czekałem na kolejny, chyba jeszcze za czasów... w zasadzie to chyba nigdy. No i zombie jak żywe
Amagami SS - do tego co napisałem w zajawce, dodam, ze drugi odcinek tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że oto od czasów REC będzie chyba najlepszy nieudziwniony romans jaki miałem szansę obejrzeć. Podoba mi się płynność, wykonanie i niewymuszony humor.
Seikimatsu Occult Gakuin - jak w zajawce, "Kaidan Restaurant" z większym budżetem.
Ookami-san to Shichinin no Nakamatachi - zdecydowanie pomysł lepszy niż wykonanie. Takie sobie głupkowate anime o niczym. Da się oglądać, czasem pośmiać, ale to wszystko sztuczne i jakby na siłę wmuszane w widza.
Zaś co do nadawanych ale z poprzednich sezonów:
Rainbow - oglądam już tylko żeby się pośmiać. Teatralne przemowy, sztuczność, nachalność i fabularna masakra sprawia, że inaczej się nie da. Jak na MAL-u widzę Score: 8.211 (scored by 2952 users) i Ranked: #2232, to mnie śmiech pusty ogarnia. Nie dałbym więcej niż 4/10 a i to tylko ze względu na opening i fakt, że lato nastraja mnie łaskawie do świata.
K-on!! - drugi sezon miażdży, zwłaszcza w porównaniu z poprzednim. Poprawili wszystko, co było do ulepszenia. Nareszcie jest dobre tempo i bardziej pomysłowy humor niż tylko moe, moe, moe. Oba OP i ED co prawda trochę gorsze, ale to kwestia gustu. Za to takie akcje jak Nodoka
podbierająca truskawkę, sny Azu-nyan, Sumer Fest albo próba nakłonienia sensei do występu bawiły mnie do łez. Jak miło, że 2 seria jest dłuższa. I pomyśleć, ze z początku nie byłem przekonany...
Heroman - równy poziom. Może nie za wysoki, ale bez zgrzytów i bez stresu. Tylko ten okrzyk "Heroman attack!" mnie dobija.